Światło świec ma w sobie jakąś moc, siłę. Można z niej czerpać w zimowe wieczory. W blasku świec wszystko wygląda inaczej, łagodniej. Myśli łatwiej wyciszyć, poukładać... ich płomień przynosi umysłowi spokój, odprężenie, a domowym wnętrzom nadaje magii i blasku. Uwielbiam wieczorami zapalać świece, wpatrywać się w ich hipnotyczne płomyki, czerpać energię z ich blasku, spokojnie zaplanować kolejny dzień.
Teraz mam taką chwilkę, nie jest to już wieczór, ale raczej ciemna noc, moja kochana Dzidzia- zmęczona zasnęła. Troszkę się napłakała - te niedobre ząbki znowu dokuczały. Ale mamy już DWA :) Dzisiaj przebił się drugi zębuszek :) Dzielna jest ta moja Kruszynka. Hania jako Miss Santa :) tak à propos dzisiejszych wyborów Miss Polski ;)
Wieczorami, po kąpaniu, gdy Hania jest już w piżamce próbuje jej czytać na głos, ale nie zawsze jest zainteresowana fabułą ;)
Dobrego tygodnia Wam życzę. Dobranoc :)

