Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bukiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bukiety. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 maja 2016

"Jeżeli jedyna modlitwa, jaką powtarzasz przez całe życie, brzmi: 'dziękuję', to zupełnie wystarczy"*

" Wdzięczność zmienia Ciebie. Nie ma lepszego sposobu wzmocnienia swoich wibracji. Wdzięczność przypomina ścieżkę życia, o jakim marzysz. (...) Dziękuj za każdy drobiazg. Niech wejdzie Ci w krew składanie milczących podziękowań za wszystko co sprawia ci przyjemność- za zabawę z psem, szklankę zimnej wody, uścisk męża. Kiedy uśmiechnie się do ciebie nieznajoma osoba, podziękuj bez słów. Jeżeli jesteś bez pieniędzy i znajdziesz drobną monetę, podziękuj. Wdzięczność za najmniejsze drobiazgi sprawi, że staniesz się magnesem, przyciągającym dobre zdarzenia.
Kiedy ci się wydaje, że wszystko idzie źle, zadaj sobie pytanie: jakie są dobre strony tej sytuacji? A jeżeli nie możesz znaleźć żadnego pozytywnego aspektu, podziękuj mimo to: nie mam pojęcia, co dobrego może z tego wyniknąć, ale z góry dziękuję.
Kiedy już zrozumiesz, że wdzięczność powoduje w tobie zmiany, zostaniesz wojownikiem wdzięczności."        

Andrew Matthews "Jak działa życie"




Dziękuję: za piękny dzień moich urodzin. Za to, że już po raz drugi świętuję je z naszą córeczką.


Za tego przystojnego młodzieńca z bukietem kwiatów (własnoręcznie zerwanym), najpiękniejszą laurką na świecie i prezentem. Za wszystkie życzenia i całusy.




Za kawę i deser w kochanym towarzystwie w promieniach majowego słońca, a przede wszystkim za czas, który razem spędziliśmy... 




Za przemiłą, rodzinną sobotę. Za cudne kwiaty na katowickim Rynku i gołębie, które z Hanią mogłyśmy karmić, za szklaną rybę, którą odnalazłam na katowickim jarmarku staroci.











Za smaczny obiad w wege barze Złoty Osioł i nieziemsko pyszne lody pistacjowe.


A przede wszystkim za czas, który razem spędziliśmy...


I za niedzielę dziękuję. Za słoneczną pogodę, spacer, Hani kapelusz z kwiatem, w którym wygląda uroczo :) 


Za piękny park w centrum miasta i kwitnące rododendrony.



Za odkrycie nowego punktu na mapie Gliwic BLCRK i wyprzedaż garażową, kawę cappucino z McDonalda ;)


Za dobry humor, bieganie boso po trawie i wygłupy.
A przede wszystkim za czas, który razem spędziliśmy...












Zwykli ludzie mówią: "kiedy będę szczęśliwy, wtedy będę wdzięczyny.
Radośni ludzie mówią: "kiedy jestem wdzięczny, wtedy jestem szczęśliwy" Andrew Matthews


* Mistrz Eckhart

czwartek, 19 maja 2016

Drugie życie starych garnków

Trzy pierwsze ogrodowe, vintage skarby przyjechały do mnie z Lanckorony: stara, niebieska kanka z sadzonką paproci, emaliowany pojemnik na sól, który w ziemi spędził ostanie kilkanaście lub kilkadzieści lat z ogrodowymi niezapominajkami i nadgryziony zębem czasu garnek z leśnymi niezapominajkami. Przywiozła mi je moja Mama, z jednej z wypraw do tego magicznego miejsca (niedługo napiszę coś więcej o naszej miłości od pierwszego wejrzenia w Lanckoronie i ... willi Gąsiorówce, której moi Rodzice są od niedawna właścicielami). Sadzonki były zabezpieczone w tych uroczych naczyniach (znalezionych w ziemi, w czasie porządkowania terenu wokół Gąsiorówki) na czas podroży, lecz tak mi się spodobały, że zamieszkały w moim ogrodzie na stałe. 











Później dołączyły kolejne perełki takie jak niebieski garnek z fajerką, a w nim łososiowe bratki, cynowy kocioł z pełnymi, pachnącymi, różowymi surfiniami, wiadro w którym kwitną różnokolorowe bratki.
















W kolejnym poście pokaże nasz tegoroczny patent na sałatę bez lokatorów ślimaków oraz podzielę się przepisem na pyszne śniadanie- szybki, aromatyczny omlet :) 

piątek, 6 listopada 2015

Nasz październik


Piętnasty miesiąc Hani minął. Piękny, kolorowy, słoneczny, ciepły październik.
Dużo się zmieniło :) Po pierwsze Hani przybyło nowych zębów, poznaje nowe smaki, coraz częściej sama upomina się, aby ją też czymś poczęstować- to u nas nowość, ogromnie mnie to cieszy :) Czekoladę jednak musimy chować- uwielbia ;) Po drugie ma kolczyki-  tak jestem tą niedobrą mamą, która zdecydowała za córeczkę i przebiła jej uszka. Wygląda przeuroczo :) Po trzecie wiadomość miesiąca SAMA CHODZI :)
   
Październikowe kadry...

tegoroczne, ogrodowe zbiory

mała florystka i nasze jesienne, dyniowe dzieła



czysta radość 


jedziemy i wrócimy z kolczykami

pierwszy owoc pigwy na drzewku

niedzielnie




ciągle w ruchu i mały odpoczynek w... pudełku po odkurzaczu

bawialnia- to tu Hania zaczęła chodzić


a później poznała smak zdrowego lizaka ;)

pierwsze spacery z wózkiem

jesiennie w miłym towarzystwie



taaaaka dynia


złoty październik :)