Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 stycznia 2015

Małe radości...


"Bądź zakochana w swoim życiu. W każdej jego minucie" 

Jack Kerouac







6 stycznia w  Święto Trzech Króli pogoda była wymarzona: świeży śnieg, lekki mróz, słoneczko. Ubraliśmy Hanię cieplutko, otulona smacznie spała w wózeczku, a my korzystając z chwili drzemki naszej kruszynki piliśmy gorącą kawę w zimowym ogrodzie. Później długi spacer. Pies się wyszalał, my zmarzliśmy, z rumieńcami i czerwonymi nosami wróciliśmy do domu. 
...takie moje małe radości...









sobota, 27 grudnia 2014

Świątecznie





Wiersz staroświecki

Pomódlmy się w Noc Betlejemską, w Noc Szczęśliwego Rozwiązania, by wszystko się nam rozplątało, węzły, konflikty, powikłania. Oby się wszystkie trudne sprawy porozkręcały jak supełki, własne ambicje i urazy zaczęły śmieszyć jak kukiełki. Oby w nas paskudne jędze pozamieniały się w owieczki, a w oczach mądre łzy stanęły jak na choince barwnej świeczki. Niech anioł podrze każdy dramat aż do rozdziału ostatniego, i niech nastraszy każdy smutek, tak jak goryla niemądrego. Aby się wszystko uprościło - było zwyczajne - proste sobie - by szpak pstrokaty, zagrypiony, fikał koziołki nam się grobie. Aby wątpiący się rozpłakał na cud czekający w swej kolejce, a Matka Boska - cichych, ufnych - na zawsze wzięły w swojej ręce. ks. Jan Twardowski




Święta, święta i po świętach to uniwersalny zwrot kończący sielankę świąteczną :) 
Sielankowo było... nawet Florian przytulony do lalki Hani wkomponował się w świąteczny klimat.





Klimatu świątecznego zabrakło jedynie za oknem. W Boże Narodzenie wybraliśmy się na spacer. Pogoda, no cóż... była wiosenna, forsycja zakwitła...




Wystarczyła jedna noc. Drugi dzień Świąt i mamy zimę :)







Spędziliśmy go z Hanią w domu. Kruszynie zębuszki rosną i katarek bardzo dokucza. Wyspała się dzisiaj porządnie, cały czas trzymając mamę za palec :) próbowałam się wymknąć kilka razy, ale nic z tego nie wyszło ;) Zimę obserwowałyśmy przez szybę, wdychając inhalacje ze skórek pomarańczowych i lawendy. Taki dzień domowy, nieśpieszny...   





niedziela, 14 grudnia 2014

Już jest...



Nasza choinka już wystrojona. Pierwsza choinka na pierwsze Święta Hani. 
W kwestii choinki jestem tradycjonalistką :) "wystrojona jak choinka" - taka właśnie ma być. Nasza jest zielona, pachnąca, przyozdobiona kolorowymi bombkami koniecznie szklanymi, wszelkiego rodzaju aniołkami, drewnianymi ozdobami, słomkowymi gwiazdkami, błyszczącymi ptaszkami, czerwonymi muchomorkami, skrzącymi łańcuchami...
Podobają mi się motywy przewodnie w strojeniu choinek: czerwona, złota, srebrna czy też wersje minimalistyczne po prostu zielona, ale u siebie muszę mieć choinkę domową, taką jak w dzieciństwie :) Bardzo lubię moje ozdoby choinkowe zbierane przez lata, co roku staram się je uzupełnić o jakiś drobiazg. One też tworzą rodzinną historię, przywołują wspomnienia. Niestety do dzisiejszego dnia nie zachowały się u nas bombki, które uwielbiałyśmy z siostrą. Szklane, okrągłe lub owalne z dziurką. Podobne do tych na zdjęciu.




Nie ostała się ani jedna, bo zaczarowane tymi cackami wkładałyśmy do nich paluszki, często trochę za mocno i wpadały one do środka. Piękne były. 

Dzisiejsze oprawianie i strojenie choinki. Prawie cała rodzina w tym brała udział, brakuje tylko Florka (kota). Prezes jak widać na zdjęciach czule opiekował się Hanią - Mikołajką :)










Miłego przedświątecznego tygodnia Wam życzę :)

sobota, 22 listopada 2014

W poszukiwaniu zimowych smaków

Zima dla mnie smakuje sokiem malinowym, imbirem, pomarańczami, cynamonem i goździkami, pieczonymi jabłkami, bakaliami, grzańcem (chociaż już drugi sezon dla mnie niedostępnym :) w tamtym roku ciąża, a w tym roku karmienie)... mogłabym jeszcze długo tak zimowe smaki wymieniać, ale przede wszystkim smakuje mi piernikami. 
Dlatego, gdy przeczytałam przepis na ciasto drożdżowe z pierniczkami, powidłami śliwkowym i kruszonką przeczuwałam, że będzie pyszne :)




Doskonałe na zimne, zimowe wieczory, adwentowe oczekiwanie i magiczny świąteczny czas. Łączy wszystko to co najlepsze z zimowych smaków.




  

Przepis pochodzi ze strony http://www.malacukierenka.pl/ciasto-drozdzowe-z-pierniczkami-powidlami-sliwkowymi-i-kruszonka.html

Składniki:

Ciasto:
35g świeżych drożdży
1/2 szklanki ciepłego mleka
1/2 szklanki cukru
2 jajka
1/2 szklanki oleju
2 i 1/3 szklanki mąki pszennej (użyłam tortowej)
Masa piernikowa:
100g pierników
1 łyżka przyprawy do pierników
400g powideł śliwkowych
1 łyżeczka rumu
Kruszonka:
80g miękkiego masła
110g mąki pszennej (użyłam tortowej)
80g cukru

Ciasto:
1. Do miski przełożyć drożdże i zalać je ciepłym mlekiem, mieszać, aż drożdże się rozpuszczą.
2. Do mleka z drożdżami dodać cukier, jajka i wlać olej, wymieszać mikserem na niskich obrotach.
 Na końcu dodać mąkę i wymieszać  mikserem, aż powstanie gładkie ciasto (ciasto będzie dosyć rzadkie). Przelać je do blaszki o wymiarach 25x30cm wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać.  Nakryć je ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 60 minut do wyrośnięcia.
Masa piernikowa:
3.Pierniki zetrzeć na tarce z drobnymi oczkami. Dodać do nich powidła, przyprawę, rum i wymieszać (jeśli masa będzie bardzo gęsta, proszę dodać 1 łyżkę wody lub rumu).
Kruszonka:
4. Mąkę wymieszać z cukrem, dodać pokrojone masło i rozcierać/zagniatać palcami, aż powstanie kruszonka.
5. Na wyrośnięte ciasto drożdżowe wyłożyć równomiernie masę piernikową (najlepiej przy pomocy łyżeczki). Następnie wierzch posypać kruszonką i ciasto wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 180oC na funkcji góra-dół przez około 35 minut. Piekłam na najniższym poziomie piekarnika.
6. Ciasto podawać ostygnięte, pokrojone na kwadraty.






Polecam :) Mojemu siostrzeńcowi najbardziej smakowała maślana kruszonka, wyjadał ją paluszkami z foremki :)