Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 listopada 2012

Serce mojego domu


Zapraszam do mojej kuchni :) Dzisiaj kilka zdjęć z części jadalnianej. 


W naszym domu mieszkamy (ja i mój mąż) od roku. Cały czas wykańczamy, urządzamy i stroimy. Zależało mi żeby w kuchni było miło i wygodnie, spędzamy w niej najwięcej czasu. W niej jest serce naszego domu.  
Pierwszym naszym meblem był kredens, dostałam go od mojej mamy. 
Wymagał gruntownej renowacji, co mnie bardzo ucieszyło, ponieważ miałam już na niego pomysł :) 
Inspirowana Waszymi blogami, przystąpiłam do dzieła :) 
Pół Polski przeszukałam, aby zakupić polecany przez Asię wosk Osmo, nie ma rzeczy niemożliwych, udało się :) Kredens wyczyściłam, wyszlifowałam i pokryłam zaczarowanym woskiem, szybki wymieniłam na przeźroczyste. Efekt końcowy przedstawiam powyżej.


Kolejnym zakupem był stary, śląski stół - wymaga on osobnego posta :) 










Dziękuję Ci serdecznie ciasteczkowy guru Magdalenio za wspaniały przepis na czekoladowe ciasteczka :)
U mnie były czekoladowe duszki, dynie i kapelusze z piękną czarno-białą glazurą. 


 Domy mają sekrety


domy mają sekrety
i pamięć długą
to co się raz zdarzyło
zostaje w ich ścianach
skrzypienie starej szafy
zegarów litania
śmiech
troski napastliwe
westchnienia firanek
tupot stóp
serenady kocie wieczorami
echo rozmów
wielokroć od siebie odbite
zostaje już na zawsze

a okien źrenice
mrużą się tajemniczo
przed ciekawskim wzrokiem

domy stają się nami
a każdy z nas- domem

~Grażyna Orlińska




Miłego wieczoru, pozdrawiam...












niedziela, 14 października 2012

Jabłka i jabłkowe jabłuszka


Sobota upłynęła pod hasłem: jabłka. Było ich całkiem sporo. Małe i malutkie, zielone i czerwone, niezbyt ładne. W konkursie piękności nie zajęłyby żadnego miejsca. Ale nie w tym rzecz. Przede wszystkim zdrowe. Rosły wśród pól, lasów i łąk, nie skażone chemią, ołowiem i innymi wynalazkami współczesnego świata. 


Pół dnia myłam, obierałam i prażyłam pyszne jabłuszka. Niezastąpionym okazał się mój pomocnik do drylowania jabłek, który kupiłam na wyprzedaży w TK MAXXie za całe 2 zł. Szczerze mówiąc nie miałam zielonego pojęcia do czego służy to narzędzie, intuicja podpowiadała mi, że warto :) Poszperałam w internecie i znalazłam instrukcję obsługi :)
Świętnie sprawdza się również przy pomidorach.



Pokroiłam, prażyłam 15 min bez mieszania- faktycznie działa, nie przywierają. Doprawiłam brązowym cukrem i cynamonem i już gotowe czekają w słoikach na zimę.


Wieczorem na zamówienie rodziny piekłam kruche jabłuszka z przepisu Ushi. Upiekłam ich 32 szt. Uff...
Foremkę na jabłuszka zobaczyłam u Ushi. Po prostu musiałam ją mieć! Przeszukałam wirtualnie cały świat :) Znalazłam na ebayu w dalekiej Ameryce.
Co to za odległość w dzisiejszym świecie. Co prawda czekałam na nią ok. dwóch miesięcy z chwilami zwątpienia, ale było warto. Mam i ja :)








Miłej niedzieli...