środa, 3 grudnia 2014

Wygrałam candy :)

Muszę się Wam koniecznie pochwalić :) Ten tydzień rozpoczął się dla mnie przemiło. Szczęście się do mnie uśmiechnęło i dwa dni temu zostałam wylosowana w urodzinowym candy na blogu http://czarnyczarnykot.blogspot.com/. Dzisiaj odebrałam pokaźnych rozmiarów kopertę, a w niej takie cuda: 




Dziękuję serdecznie Czarny Kocie :) Jak tylko moja dzidzia uśnie, zaparzę sobie pyszną herbatkę, zapalę pachnącą świeczkę i zanurzę się w lekturze- nawet mi się zrymowało :) Zakładka do książki przepiękna. 

wtorek, 2 grudnia 2014

Wyniki candy




Bardzo dziękuję Wam za odwiedziny mojego bloga i tak liczny udział w candy. Zainteresowanie przerosło moje najśmielsze oczekiwania :) Mam nadzieję, że niektóre z was zostaną ze mną na dłużej. Z przyjemnością podczytuje wasze blogi :) 

W losowaniu wzięło udział 74 osoby. Oto wyniki taadammm...

  • miarki kuchenne trafią do mój dom - moja przystań
  • kokilki zawędrują do sylwia.bijoux
  • wieszaczek mam nadzieję znajdzie swoje miejsce u Avrea

Dziewczyny serdecznie Wam gratuluję  i proszę o maile z adresami do wysyłki agnieszka.cb@gmail.com  :)


poniedziałek, 1 grudnia 2014

Pierwsza świeca, symbol pokoju





Trudno mi uwierzyć, że mamy już grudzień. Dla mnie czas ucieka jak szalony.
Wczoraj zapaliliśmy pierwszą świecę adwentową. U nas tradycyjnie cztery czerwone świece na wianku z igliwia, pachnącym lasem.





Może wstyd się przyznać, ale dopiero w tym roku poznałam symbolikę wieńca i świec adwentowych, Gorąco polecam wysłuchanie słów ojca Wojciecha o Adwencie -radosnym czasie oczekiwania na przyjście Jezusa Chrystusa, symbolice wieńca adwentowego. Przytacza on piękne opowiadanie o rozmowie czterech świec adwentowych. Posłuchajcie:





Na ten wyjątkowy czas adwentu i każdy inny dzień roku życzę Wam NADZIEI, słowami ojca Wojciecha:

"Abyśmy nigdy nie zgasili w naszym sercu i w niczyim sercu lampy nadziei
nawet jeśli lampa pokoju zgaśnie,
jeśli zgaśnie promień wiary,
czy jeśli przygaśnie ogień miłości
dopóki pali się lampka nadziei zawsze można zapalić pozostałe trzy."

piątek, 28 listopada 2014

Co to? Renifer ?! :)


Święta tuż, tuż... Renifery wyjechały na drogi :) Jednego spotkałyśmy z Hanią dzisiaj na spacerze :)




Zaciekawiona Hancia na zakupach...


...niestety ząbki dają nam się we znaki.


Hancia już śpi, więc wykorzystam czas i idę na strych wyszperać ozdoby adwentowe. W tym roku mam znacznie mniej czasu na przygotowania przedświąteczne. Może nie będzie nowych hand made ozdób choinkowych, czy sześć rodzajów świątecznych ciasteczek bo czasu brak, ale będą to najpiękniejsze Święta :) Najpiękniejsze, bo pierwsze z moim Marzeniem- Hancią.

Dobrej nocy...




niedziela, 23 listopada 2014

Niedzielne kadry








„uśmiech późnej jesieni”
późna jesień listopadowa
szarością świat owinęła
mgłą jak szalem co schował
ulice,domy, krzewy i drzewa

ciemne nagie gałęzie skrzypią
na silnym wietrze ,ku ziemi
kłaniają się ,wiatr je wygiął
niebo płacze łzami deszczowymi

a kiedy słońce zaświeci na przekór
jesieni złociście choć tylko czasami
uśmiech wywołać umie w człowieku
i rozświetlić szary nieba aksamit…

17.11.2014r.(cichosza)










Po prostu Hanka :)




sobota, 22 listopada 2014

W poszukiwaniu zimowych smaków

Zima dla mnie smakuje sokiem malinowym, imbirem, pomarańczami, cynamonem i goździkami, pieczonymi jabłkami, bakaliami, grzańcem (chociaż już drugi sezon dla mnie niedostępnym :) w tamtym roku ciąża, a w tym roku karmienie)... mogłabym jeszcze długo tak zimowe smaki wymieniać, ale przede wszystkim smakuje mi piernikami. 
Dlatego, gdy przeczytałam przepis na ciasto drożdżowe z pierniczkami, powidłami śliwkowym i kruszonką przeczuwałam, że będzie pyszne :)




Doskonałe na zimne, zimowe wieczory, adwentowe oczekiwanie i magiczny świąteczny czas. Łączy wszystko to co najlepsze z zimowych smaków.




  

Przepis pochodzi ze strony http://www.malacukierenka.pl/ciasto-drozdzowe-z-pierniczkami-powidlami-sliwkowymi-i-kruszonka.html

Składniki:

Ciasto:
35g świeżych drożdży
1/2 szklanki ciepłego mleka
1/2 szklanki cukru
2 jajka
1/2 szklanki oleju
2 i 1/3 szklanki mąki pszennej (użyłam tortowej)
Masa piernikowa:
100g pierników
1 łyżka przyprawy do pierników
400g powideł śliwkowych
1 łyżeczka rumu
Kruszonka:
80g miękkiego masła
110g mąki pszennej (użyłam tortowej)
80g cukru

Ciasto:
1. Do miski przełożyć drożdże i zalać je ciepłym mlekiem, mieszać, aż drożdże się rozpuszczą.
2. Do mleka z drożdżami dodać cukier, jajka i wlać olej, wymieszać mikserem na niskich obrotach.
 Na końcu dodać mąkę i wymieszać  mikserem, aż powstanie gładkie ciasto (ciasto będzie dosyć rzadkie). Przelać je do blaszki o wymiarach 25x30cm wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać.  Nakryć je ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 60 minut do wyrośnięcia.
Masa piernikowa:
3.Pierniki zetrzeć na tarce z drobnymi oczkami. Dodać do nich powidła, przyprawę, rum i wymieszać (jeśli masa będzie bardzo gęsta, proszę dodać 1 łyżkę wody lub rumu).
Kruszonka:
4. Mąkę wymieszać z cukrem, dodać pokrojone masło i rozcierać/zagniatać palcami, aż powstanie kruszonka.
5. Na wyrośnięte ciasto drożdżowe wyłożyć równomiernie masę piernikową (najlepiej przy pomocy łyżeczki). Następnie wierzch posypać kruszonką i ciasto wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 180oC na funkcji góra-dół przez około 35 minut. Piekłam na najniższym poziomie piekarnika.
6. Ciasto podawać ostygnięte, pokrojone na kwadraty.






Polecam :) Mojemu siostrzeńcowi najbardziej smakowała maślana kruszonka, wyjadał ją paluszkami z foremki :)