środa, 3 sierpnia 2016

jak żyć

Gdy moi znajomi kończyli 18 lat, drukowałam im ten tekst na czerpanym papierze, oprawiałam w ramkę i darowałam w prezencie. 
Dla siebie też zrobiłam egzemplarz. Powiesiłam na ścianie...i zapomniałam. Ostatnio przechodząc koło niego, zatrzymałam się i przeczytałam spokojnie każdą z rad. Dzisiaj jest mi bliższy, niż tych kilkanaście lat temu, lepiej go rozumiem. 

Dla wszystkich, którzy tu zaglądają, dla moich bliskich i kochanych, dla mojej siostry na zakręcie i Haneczko dla Ciebie... chociaż skończyłaś dopiero dwa latka. 
 


Gabriel Garcia Marquez 

trzynaście rad jak żyć



Nie kocham cię za to, kim jesteś, ale za to, jaki jesteś, 
kiedy przebywam z tobą.

Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten, kto zasługuje 
na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Jeżeli ktoś nie kocha cię tak, jakbyś tego chciał, 
nie oznacza to, że nie kocha cię on z całego serca i ponad życie.

Prawdziwy przyjaciel jest z tobą na dobre i na złe.

Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej 
i wiedział, że ona nigdy nie będzie twoja.

Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, 
ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu.

Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, 
ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem.

Nie trać czasu z kimś, kto nie ma go, aby go spędzać z tobą.

Być może Bóg chciał, abyś poznał wielu złych ludzi zanim poznasz tę dobrą osobę, abyś mógł ją rozpoznać, kiedy ona się w końcu pojawi.

Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło.

Zawsze znajdzie się ktoś kto cię skrytykuje. 
Zdobywaj zaufanie ludzi i uważaj na tych, których zaufanie już raz straciłeś.

Stań się lepszym człowiekiem. I zanim poznasz kogoś, upewnij się, że znasz siebie i że nie będziesz chciał być taki, jak on chce, ale będziesz sobą.

Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy.

I pamiętaj: 
"Wszystko co się nam przytrafia dzieje się zawsze z jakiegoś powodu"










poniedziałek, 30 maja 2016

Sposób na sałatę i pyszne śniadanie


Sałata - zielona, pyszna, krucha, chrupiąca... chyba podobnie myślą  o niej ślimaki, po prostu wiedzą co jest dobre ;) W tym roku przechytrzyłyśmy tych małych szkodników. Sałatę posadziłyśmy w starych cynowych baliach. Sposób sprawdził się na medal, już teraz cieszymy się smakiem naszej zdrowej, ekologicznej, niepodgryzionej sałaty. 


 Rośnie pod bacznym okiem małej ogrodniczki, która troskliwie o nie dba :) 






Sałata, pomidory, ogórki - smaki i zapachy lata. Co prawda jeszcze trochę trzeba poczekać na te gruntowe przysmaki, ale czy jest coś wspanialszego od sałatki greckiej, pomidorów ze śmietaną i cebulką czy mizerii w gorący, letni dzień? Proste i pyszne. Odkąd jestem na diecie bezglutenowej wciąż poszukuję nowych pomysłów na wartościowe posiłki. Wartościowe i szybkie. To jest bardzo istotne, bo czasu wciąż brakuje na długie kuchenne eksperymenty. 
Ostatnio trochę nowości wprowadziłam na śniadania. Podobno to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Warto go dobrze skomponować, aby po chwili nie dostać ataku wilczego głodu i nie rzucić się na coś słodkiego, "małą przegryzkę" :). Często gości na naszym stole owsianka, ostatnio przepadam za tzw. nocną owsianką. Wieczorem zalewam cztery łyżki płatków owsianych mlekiem krowim lub roślinnym, tak 2 cm powyżej poziomu płatków i wstawiam do lodówki. Rano dodaje do nich jakiś owoc, lub owoce suszone oraz kilka orzechów, dla mnie śniadanie mistrzów :)
Aby trochę urozmaicić menu, zaczęłam kombinować z omletami. Punktem wyjścia był przepis na omlet z kozim serem i szynką. 





Później ruszyła inwencja twórcza :) z serem feta i suszonymi pomidorami (w Biedronce są suszone pomidory z pestkami dyni- polecam, pestki cudownie chrupały w omlecie), z kozim serem i oliwkami, właściwie z tym co akurat mam w lodówce. Dosmaczam świeżymi ziołami. Tymianek i mięta wspaniale się komponują, przekonałam się, mimo wcześniejszych uprzedzeń ;) Szybkie, smaczne i wartościowe. Dobry początek dnia. 
Polecam na dobry początek tygodnia :)

przepis pochodzi z magazynu eIMPERIUM https://issuu.com/eimperium/docs/magazyn_eimperium_1_2016
  

piątek, 27 maja 2016

"Dom to wcale nie są ściany i sufity i podłogi, ale ręce naszej mamy"*


Nie wiem kto i gdzie zrobił to zdjęcie. 
Uważam, że jest piękne. 
Wielowymiarowe. 
Dwie Matki. 
...miłość, dom, troska, schronienie, natura, opieka...


*Anna Kamieńska




wtorek, 24 maja 2016

"Jeżeli jedyna modlitwa, jaką powtarzasz przez całe życie, brzmi: 'dziękuję', to zupełnie wystarczy"*

" Wdzięczność zmienia Ciebie. Nie ma lepszego sposobu wzmocnienia swoich wibracji. Wdzięczność przypomina ścieżkę życia, o jakim marzysz. (...) Dziękuj za każdy drobiazg. Niech wejdzie Ci w krew składanie milczących podziękowań za wszystko co sprawia ci przyjemność- za zabawę z psem, szklankę zimnej wody, uścisk męża. Kiedy uśmiechnie się do ciebie nieznajoma osoba, podziękuj bez słów. Jeżeli jesteś bez pieniędzy i znajdziesz drobną monetę, podziękuj. Wdzięczność za najmniejsze drobiazgi sprawi, że staniesz się magnesem, przyciągającym dobre zdarzenia.
Kiedy ci się wydaje, że wszystko idzie źle, zadaj sobie pytanie: jakie są dobre strony tej sytuacji? A jeżeli nie możesz znaleźć żadnego pozytywnego aspektu, podziękuj mimo to: nie mam pojęcia, co dobrego może z tego wyniknąć, ale z góry dziękuję.
Kiedy już zrozumiesz, że wdzięczność powoduje w tobie zmiany, zostaniesz wojownikiem wdzięczności."        

Andrew Matthews "Jak działa życie"




Dziękuję: za piękny dzień moich urodzin. Za to, że już po raz drugi świętuję je z naszą córeczką.


Za tego przystojnego młodzieńca z bukietem kwiatów (własnoręcznie zerwanym), najpiękniejszą laurką na świecie i prezentem. Za wszystkie życzenia i całusy.




Za kawę i deser w kochanym towarzystwie w promieniach majowego słońca, a przede wszystkim za czas, który razem spędziliśmy... 




Za przemiłą, rodzinną sobotę. Za cudne kwiaty na katowickim Rynku i gołębie, które z Hanią mogłyśmy karmić, za szklaną rybę, którą odnalazłam na katowickim jarmarku staroci.











Za smaczny obiad w wege barze Złoty Osioł i nieziemsko pyszne lody pistacjowe.


A przede wszystkim za czas, który razem spędziliśmy...


I za niedzielę dziękuję. Za słoneczną pogodę, spacer, Hani kapelusz z kwiatem, w którym wygląda uroczo :) 


Za piękny park w centrum miasta i kwitnące rododendrony.



Za odkrycie nowego punktu na mapie Gliwic BLCRK i wyprzedaż garażową, kawę cappucino z McDonalda ;)


Za dobry humor, bieganie boso po trawie i wygłupy.
A przede wszystkim za czas, który razem spędziliśmy...












Zwykli ludzie mówią: "kiedy będę szczęśliwy, wtedy będę wdzięczyny.
Radośni ludzie mówią: "kiedy jestem wdzięczny, wtedy jestem szczęśliwy" Andrew Matthews


* Mistrz Eckhart

czwartek, 19 maja 2016

Drugie życie starych garnków

Trzy pierwsze ogrodowe, vintage skarby przyjechały do mnie z Lanckorony: stara, niebieska kanka z sadzonką paproci, emaliowany pojemnik na sól, który w ziemi spędził ostanie kilkanaście lub kilkadzieści lat z ogrodowymi niezapominajkami i nadgryziony zębem czasu garnek z leśnymi niezapominajkami. Przywiozła mi je moja Mama, z jednej z wypraw do tego magicznego miejsca (niedługo napiszę coś więcej o naszej miłości od pierwszego wejrzenia w Lanckoronie i ... willi Gąsiorówce, której moi Rodzice są od niedawna właścicielami). Sadzonki były zabezpieczone w tych uroczych naczyniach (znalezionych w ziemi, w czasie porządkowania terenu wokół Gąsiorówki) na czas podroży, lecz tak mi się spodobały, że zamieszkały w moim ogrodzie na stałe. 











Później dołączyły kolejne perełki takie jak niebieski garnek z fajerką, a w nim łososiowe bratki, cynowy kocioł z pełnymi, pachnącymi, różowymi surfiniami, wiadro w którym kwitną różnokolorowe bratki.
















W kolejnym poście pokaże nasz tegoroczny patent na sałatę bez lokatorów ślimaków oraz podzielę się przepisem na pyszne śniadanie- szybki, aromatyczny omlet :)